Menu

irlandia

  • Pomaganie Irlandczykom i osobom pochodzenia irlandzkiego w utrzymaniu ich kontaktów z Irlandią i sobą nawzajem, poprzez informacje i wsparcie.

    Ciaran Cannon

    Zawsze jestem pod wrażeniem i często poruszony głębokim poczuciem związku z Irlandią odczuwanym przez tak wielu ludzi pochodzenia irlandzkiego na całym świecie. Wielkość i żywotność irlandzkiej diaspory odzwierciedla odporność naszych ludzi na pokolenia. Możesz to dostrzec niezależnie od tego czy jesteś w Talamh an Éisc w Nowej Fundlandii, gdzie znajduje się najstarsza irlandzka diaspora, czy oglądasz setki graczy na dorocznych azjatyckich Asian Gaelic Games, najnowszych członków naszej globalnej społeczności.

    Rząd pozostaje zaangażowany w utrzymanie naszych kontaktów z globalnymi Irlandczykami. Sercem naszego podejścia jest Program Wspierania Emigrantów - Emigrant Support Programme. Od 2004 r. irlandzkie Ministerstwo Spraw Zagranicznych - Department of Foreign Affairs - wydało ponad 170 mln euro na wsparcie działalności blisko sześciuset irlandzkich organizacji za granicą.

    Proponujemy również rozszerzenie prawa głosowania w wyborach prezydenckich na obywateli Irlandii na całym świecie. W październikowym referendum poprosimy naszych ludzi w kraju, aby przyznali ten przywilej 3,6 milionom irlandzkich obywateli mieszkających poza granicami Irlandii.

    W ubiegłym roku opublikowaliśmy najambitniejszy program od czasu powstania państwa: “Global Ireland” - “Globalna Irlandia”, w celu rozwoju międzynarodowej obecności i globalnego wpływu Irlandii. Wyznacza on zobowiązanie do przygotowania nowej polityki w stosunku do irlandzkiej diaspory w świecie, która zostanie opublikowana na początku przyszłego roku.

    W celu uformowania tej polityki, ogłaszam serię konsultacji, zarówno w kraju, jak i za granicą. Nasza sieć ambasad i konsulatów również ułatwi konsultacje na całym świecie. W Irlandii, Tánaiste i ja będziemy gościć spotkania w urzędach miast Galway, Cork, Mayo i Donegal, rozpoczynając od tego miesiąca. Tylko poprzez czerpanie z ogromnego doświadczenia zaangażowanych osób możemy opracowywać politykę diaspory, która jest odpowiednia dla naszych obywateli.

    Uznajemy, że profil naszej diaspory się zmienia. W jaki sposób, w zmieniającym się świecie, możemy nadal łączyć się z ludźmi, którzy czują związek z Irlandią? Jak zmieniają się społeczności irlandzkie? Jak będą chciały łączyć się z nami? Kim są ludzie, z którymi chcemy się połączyć i jak utrzymujemy dla nich nasze znaczenie?

    Nowe społeczności irlandzkie pojawiają się w miejscach takich jak Bliski Wschód i Azja. Ludzie, którzy studiowali lub pracowali w Irlandii przez pewien czas, reprezentują nowy typ powracającej diaspory. Coraz więcej odległych potomków rodzin emigrantów stara się ponownie połączyć ze swoim irlandzkim dziedzictwem. 

    Jeśli dodamy rewolucyjne zmiany wprowadzone przez media społecznościowe do sposobu w jaki Globalni Irlandczycy odnoszą się do Irlandii i do siebie nawzajem - wydarzenia te stanowią zarówno wyzwanie, jak i ekscytującą szansę dla naszego kraju. Nasza nowa polityka musi ewoluować i reagować na tę ogromną energię i dynamikę z korzyścią dla wszystkich Irlandczyków w kraju i za granicą.

    Ciarán Cannon T.D., Minister of State for the Diaspora and International Development - Minister Stanu ds. Diaspory i Rozwoju Międzynarodowego

    Jeśli chcesz wziąć udział w konsultacjach lub wziąć udział w jednym z posiedzeń w urzędach miast w Irlandii, odwiedź stronę www.dfa.ie/global-irish , aby uzyskać szczegółowe informacje i zarejestrować się.

  • Most łączący Irlandię Północną i Szkocję mógłby stworzyć “Celtycką Elektrownię”, stwierdził czołowy architekt. 

    Profesor Alan Dunlop z Uniwersytetu w Liverpoolu powiedział, że przejście drogowe i kolejowe z Larne do Dumfries i Galloway wzmocniłoby irlandzką i szkocką gospodarkę i pomogłoby zmniejszyć presję na granicy po Brexicie.

    irlandia polnocna szkocja most

    „Pomost między Szkocją a Irlandią Północną byłby doskonałym pomysłem” - powiedział.

    Komentarze prof. Dunlopa były zgodne z sugestiami ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Borisa Johnsona, że ​​na stole rozmów może być most łączący Anglię i Francję.

    W wywiadzie dla szkockiej gazety The National, prof. Dunlop stwierdził, że irlandzko-szkocki most wiszący miałby więcej sensu niż ten na Kanale La Manche, który mógłby kosztować nawet 120 mld funtów.

    Powiedział: „Jeśli chodzi o przeprawę między Szkocją a Irlandią Północną, Połączenie Celtyckie, linia brzegowa między każdym krajem jest bardziej osłonięta, a droga wodna lepiej chroniona [niż Kanał La Manche].

    „Co najważniejsze, Północny Kanał Morza Irlandzkiego nie jest tak znaczącym szlakiem żeglugowym. Zaproponowanie pomostu między Szkocją a Irlandią byłoby w rzeczywistości dużym krokiem w kierunku stworzenia „Celtyckiej Elektrowni” i umożliwienia politykom inwestowania w infrastrukturę prawdziwej północy. ”

    Szacując możliwy koszt mostu irlandzko-szkockiego, prof. Dunlop powiedział, że można go ukończyć w przedziale od 15 do 20 mld funtów.

    Zasugerował również, że most może pomóc w rozwiązaniu problemów po Brexicie, w tym celnych, granic i dostępu do rynku europejskiego. Omawiając różne możliwości, prof. Dunlop powiedział, że most kolejowy i drogowy, taki jak most łączący Danię i Szwecję przez cieśninę Oresund, można zbudować między Larne a wioską Portpatrick w południowo-zachodniej Szkocji.

    I choć Beaufort’s Dyke - głębinowy 300-metrowy wykop nad szkockim wybrzeżem - byłby wyzwaniem dla inżynierów, powiedział, że część mostu nad groblą może być przymocowana do dna i unosić się w powietrzu „podobnie jak platforma wiertnicza”. Powiedział też, że most, choć droższy, byłby lepszym rozwiązaniem niż tunel.

    „Most jest znacznie lepszy niż tunel, ponieważ jest dramatycznym, wizualnym znacznikiem aspiracji i ambicji kraju w XXI wieku i poza nim”.

    Architekt dodał, że most między Torr Head na wybrzeżu Antrim a Mull of Kintyre byłby technicznie łatwiejszy do zbudowania, ale może nie przyciągnąć osób dojeżdżających do pracy w wystarczającej liczbie.

    Były minister gospodarki Irlandii Północnej, Simon Hamilton, powiedział: „Wyobraź sobie, że możesz wsiąść do pociągu w Belfaście lub Dublinie i znaleźć się w Glasgow lub Edynburgu w ciągu zaledwie kilku godzin.

    To zrewolucjonizowałoby nasz handel i turystykę, nie licząc naszego poczucia wzajemnych powiązań. Może to nie jest aż tak nierealistyczny pomysł, jak by się wydawało myśląc za pierwszym razem.

    Z Downing Street wcześniej można było słyszeć o planach Borisa Johnsona dotyczących mostu kanału La Manche, lecz biuro francuskiego prezydenta Emmanuela Macrona przekazało, że nie poparł on jak dotąd żadnych planów.

  • Minęły 24 lata, odkąd naród irlandzki głosował za zakończeniem długotrwałego całkowitego zakazu rozwodów w tym kraju. Został on zniesiony tylko przez niewielką różnicę głosów przy 50,3% za i 49,79% przeciw. 

    divorce

    Była to znacząca zmiana w porównaniu do wyniku poprzedniego referendum, które odbyło się dziewięć lat wcześniej. W 1986 r. Irlandczycy zdecydowanie zagłosowali przeciwko liberalizacji przepisów dotyczących rozwodów przewagą 25% głosów.

    Po referendum w 1995 r. zakaz rozwodu został usunięty z konstytucji i został podpisany w czerwcu 1996 r.

    Kampania była naznaczona głębokimi podziałami, pamiętnymi cytatami i dramatycznymi przewidywaniami. „Hello Divorce - Bye Bye Daddy” było jednym z dramatycznych haseł użytych w kampanii „No”.

    Niektórzy przeciwnicy rozwodu twierdzili, że Irlandczycy opuszczą swoje żony. Jednak wyniki referendum nie zapoczątkowały „kultury rozwodów”, której obawiała się strona “No”.

    Historyk Diarmaid Ferriter mówi, że lata 90. w Irlandii były trudną dekadą:

    Często rozmawiamy o referendum z 1986 r., będącym ilustracją moralnych wojen domowych, które miały miejsce w tym czasie.

    Referendum z 1986 r. znalazło się na szczycie bardzo trudnych i emocjonalnych debat na temat statusu irlandzkiej rodziny i ukrytych historii.

    Było wiele publicznych kontrowersji dotyczących ciąż nastolatek i aborcji, więc atmosfera była bardzo trudna.

    Natomiast debata w późniejszym referendum w 1995 r. Nie była aż tak abstrakcyjna i skupiono się bardziej na rzeczywistości i na tym, że ludzie byli w załamanych małżeństwach.

    Było też dużo więcej wiarygodnych informacji na temat osób w tej sytuacji. Referendum było spokojniejsze, ale nadal było emocjonalne, a różnica na końcu, po obu stronach, była cienka jak brzytwa”.

    Powiedział:

    Podczas referendum w 1995 r. powszechnie zgodzono się, że co najmniej 80,000 osób zostało dotkniętych rozpadem małżeńskim, a to oznaczało, że ideał, jak zapewne chroniono w konstytucji, nie odzwierciedlał rzeczywistości tego, co ludzie przeżywają.

    Pojawiło się pytanie, czy konstytucja musi zawierać tę nierealistyczną ideę małżeństwa dla wielu ludzi i myślę, że do debaty zaczął wchodzić pewien stopień pragmatyzmu.

    John Bruton, Taoiseach (premier)  w czasie referendum w 1995 roku, powiedział, że ważne jest, aby Irlandia zmieniła swoją konstytucję, aby umożliwić rozwód.

    Uważał, że drugie głosowanie na „Nie” zaszkodzi wizerunkowi Irlandii jako tolerancyjnego, postępowego kraju i zwiększy napięcia w Irlandii Północnej.

    Urzędnicy kościelni i przeciwnicy rozwodów prowadzili równie zaciekłą kampanię, z ostrzeżeniami, że rozwód jest „niekatolicki” i doprowadzi do niestabilności w irlandzkim społeczeństwie.

    W kampanii z 1986 r. kościół podkreślił problemy, jakie rozwód wywoła w prawach własności majątku.

    Jednak do 1995 r. rząd ustanowił procedury postępowania z własnością majątków. 

    Następnie biskupi zmienili swoje argumenty, twierdząc, że „każde podważenie znaczenia obietnicy małżeńskiej głęboko zaszkodziłoby stabilności społeczeństwa”, nie wspominając o własności majątku.

    Pan Bruton oświadczył wówczas, że postawa kościoła jest „bezproduktywna” i twierdził, że biskupi mylili się, stwierdzając, że zezwolenie na rozwód zdewaluuje przysięgi małżeńskie katolików.

    Bruton powiedział, że złamane małżeństwo było „rosnącą rzeczywistością w Irlandii w tamtym czasie - której Kościół Katolicki, pomimo jego szerokiego wpływu na opinie wielu, nie był już w stanie odwrócić”.

    Ostatecznie strona „Tak” przekroczyła linię z zaledwie 50,3% głosów.

    Irlandia była jednym z ostatnich krajów w Europie, które zniosły zakaz rozwodów, a przyjęcie Referendum uznano za ważny krok naprzód.

    Z geograficznego punktu widzenia kraj był podzielony silnym głosowaniem na „Tak” w Dublinie, Wicklow i Kildare.

    Cork South Central, Limerick East i Louth również głosowały za “Tak”, a reszta kraju powiedziała “Nie”.

    Istnieje teoria, że ​​pogoda wpłynęła na głosowanie, a niektórzy uważają, że gdyby nie padało tak mocno w dniu, na zachodzie Irlandii głosującym na “Nie”, referendum mogłoby zostać przegrane.

    Przez ponad dwie dekady po tym doniosłym czasie w historii Irlandii wyborcy ponownie udają się do urn, aby powiedzieć, czy chcą usunąć okres rozwodu z Konstytucji i przekazać go w ręce Oireachtas - ustawodawcy irlandzkiemu.

    Obecni ministrowie chcą skrócić „okres przerwy” na rozwód z czterech do dwóch lat.

    Jest mało prawdopodobne, że nadchodzące referendum wywoła choćby trochę emocji i debat, które miały miejsce w latach 80. i 90., ponieważ rzeczywistość irlandzkiego życia rodzinnego całkowicie zmieniła się od tamtego czasu.

    Żródło: rte.ie